| Autor: | Edward Śmigły-Rydz |
| Wybrał i posłowiem opatrzył: | Krzysztof Ćwikliński |
| Recenzent: | Prof. dr hab. Andrzej St. Kowalczyk |
| Opracowanie graficzne i projekt okładki: | Marta Domańska |
| Wydawca: | Oficyna Wydawnicza Epigram |
| Oprawa: | miękka ze skrzydełkami, szyto-klejona |
| Rok wydania: | 2026 |
| Cena: | 30 zł |
| PDF: | nie |
| ISBN: | 978-83-61231-67-7 |
| Rozmiar: | 144 mm x 204 mm |
| Liczba stron: | 56 |
| © by Krzysztof Ćwikliński, 2026 © by Oficyna Wydawnicza Epigram, 2026 |
|
| NAKŁAD WYCZERPANY |
* * *
Gdy człowiek bez ratunku ginie w złych losów toni,
Gdy wszystko go zawiodło, wszystko się zda stracone,
I wie, że żadna ludzka siła go już nie broni,
Wtedy do Ciebie Boże modli się o obronę.
Resztą swych sił mdlejących podtrzymać chce nadzieje,
Że dotrze tam, gdzie wieczność i boskie Twoje trwanie,
Gdzie słońce nie zachodzi i nigdy świt nie dnieje,
Gdzie nic się nie zaczyna i nic nie kończy, Panie!
1941
Wiersze marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza z lat wojny budziły zainteresowanie nie tylko biografów naczelnego wodza, ale i czytelników. Kiedy ukazały się w roku 1948 w „Kulturze”, stały się małą sensacją na wychodźstwie nie tylko dla piłsudczyków. Są dokumentem poświadczającym żywotność romantycznej i młodopolskiej konwencji literackiej w tragicznych dla wspólnoty narodowej latach II wojny światowej. Niewątpliwie znajdą się czytelnicy, którzy docenią ich czytelność, komunikatywność, wyrazistość – a więc cechy, które w poezji pierwszej połowy XX wieku nie były bynajmniej powszechne. Kulturę literacką Śmigłego-Rydza ukształtowała szkoła galicyjska i początek stulecia. Znać, że był czytelnikiem Przerwy-Tetmajera, Kasprowicza, Koraba-Brzozowskiego, Tadeusza Micińskiego.

Dzieje rękopisu są sensacyjne i wpisane w dzieje najnowsze. Ponadto ranga osób, które się opiekowały manuskryptem, jest tej miary, że o wszystkich perypetiach należy opowiedzieć. Autor opracowania wywiązał się z obowiązku edytorskiego znakomicie. Co więcej, napisał swój tekst ze swadą i polotem, wtajemniczając czytelnika w splot trudnych historyczno-literackich i politycznych wątków. Ktokolwiek będzie chciał sprawę poznać, znajdzie we wstępie wszystkie potrzebne informacje. Ale też jest to znakomita lektura.
Prof. dr hab. Andrzej Stanisław Kowalczyk
Nota edytorska
Podstawą niniejszej edycji była przygotowana przez Jerzego Stempowskiego (ps. Paweł Hostowiec) publikacja E. Śmigły-Rydz, Wiersze, „Kultura” (Paryż) 1948, nr 6, s. 71-79, którą skonfrontowano z edycjami E. Śmigły-Rydz, Dążąc do końca swoich dróg, Oficyna Poetów i Malarzy, Londyn 1989 i W. J. Wysocki, Edward Śmigły-Rydz malarz i poeta, Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 1997, s. 68-80.
Edycja paryska została omówiona w posłowiu. O ponad czterdzieści lat późniejszą edycję londyńską przygotował Krzysztof Münnich (1923–2022), syn płk. dypl. Tadeusza Münnicha (1893–1959), ostatniego głównego adiutanta Naczelnego Wodza, Marszałka Polski Edwarda Śmigłego-Rydza. Edytor oparł się na odpisach znajdujących się w archiwum Instytutu Józefa Piłsudskiego w Londynie. Ani ich pochodzenie, ani też drogi, jakimi trafiły one do Londynu, nie były edytorowi znane. Kolejność wierszy była inna niż układ przyjęty w edycji paryskiej; edytor nie ujawnił kryteriów, jakimi się kierował.
Wiesław J. Wysocki odnalazł w zbiorach Instytutu Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku jeden nieznany wcześniej wiersz (inc. Gdy jesienny wiatr pozapalał łuny). Utwór ten nie wszedł do niniejszej edycji, gdyż stanowi raczej zamiar wiersza, jego wstępny szkic, niż skończony utwór.
Edytor zrezygnował również z dwóch innych wierszy, odbiegających intencją i wyrazem od pozostałych, W chwili odprężenia i inc. Nie dziwię się zbytnio, nie dziwię, utrzymanych w stylistyce zjadliwej, nieledwie brutalnej satyry, w których autor nieoględnie srożył się na swoich przeciwników politycznych.
Poza uwspółcześnieniem pisowni zaimków i poprawieniem interpunkcji, zachowano wierność oryginałowi.
Posłowie jest dostosowaną do potrzeb niniejszej edycji rozszerzoną wersją artykułu opublikowanego na łamach kwartalnika „Konteksty Kultury” 2025, nr 3. Jego uważny czytelnik dostrzec w nim może coś, co wyda mu się niekonsekwencją. Otóż w tekście głównym pisownia nazwiska występuje w formie Śmigły-Rydz, natomiast w cytatach i przypisach zdarza się forma Rydz-Śmigły. Nie są to formy równoprawne, prawidłowa jest tylko pierwsza z nich, edytor wszakże nie ma aż tak daleko idących uprawnień, by zmieniać brzmienie wypisów czy tytułów tekstów, na które się powołuje. Cokolwiek mówiłyby o tym słowniki, jedynie poprawną formą pisowni nazwiska marszałka jest forma przyjęta ustawowo przed wojną, ustawa stwierdzała bowiem, że pseudonimy z okresu walk o niepodległość mogą być dodane do nazwiska trwale i dziedzicznie, ale tylko przed nazwiskiem rodowym. Zatem jedynie poprawna forma nazwiska marszałka brzmi Śmigły-Rydz, tak też on sam się podpisywał i taka widnieje na jego grobowcu. Zainteresowanych odsyłam do: J. Garliński, Prawidłowe brzmienie nazwiska marszałka Śmigłego-Rydza w związku z recenzją Jerzego Korczaka z książki „Kwatera 139”, „Zeszyty Historyczne”, z. 96, Paryż 1991, s. 232.
Zdjęcie autora, wykonane w Warszawie u schyłku listopada 1941 roku, pochodzi ze zbiorów Wojskowego Biura Historycznego w Warszawie (sygn. A.13092, spis 2529/2014, zał. nr 137), natomiast jego autograf został wyizolowany z dedykacji na fotografii ofiarowanej Adamowi Papéemu (domena publiczna).
Wyrazy wdzięczności za pomoc okazaną edytorowi zechcą przyjąć Pani Anna Romaniuk, kierownik Zakładu Rękopisów Biblioteki Narodowej w Warszawie, Pani Aneta Solowska z Sekcji Zbiorów Specjalnych Wojskowego Biura Historycznego w Warszawie, Pani Magdalena Orlicka-So z Instytutu Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku oraz Pan Daniel Guzman z Muzeum Polskiego w Rapperswilu.
Niniejsza publikacja nie byłaby możliwa bez wsparcia ze strony przyjaciół, którym edytor składa w tym miejscu najserdeczniejsze podziękowania.
Krzysztof Ćwikliński
